DinoPark Kołacinek



W Dinoparku byliśmy w lipcu 2018 w czwartek około godziny 10-tej. Na parkingu stał jeden autokar i kilka samochodów. Cicho spokojnie ogólnie mało ludzi. W sąsiedztwie rozciągają się łąki i pola, zapewne jest tu świeże powietrze dla dzieciaków!

Cennik i godziny otwarcia Dinopark i Kraina Św.Mikołaja
Cennik i godziny otwarcia Dinopark i Kraina Św.Mikołaja (dzieci do 3 lat wstęp wolny, a emeryci i do 16 lat bilet ulgowy)

Zakupiliśmy bilety i ruszyliśmy na zwiedzanie świata dinozaurów. Na samym wstępie zaciekawił mnie wystrój świąteczny (widoczne wyłączone lampki choinkowe) ale od razu odkryłem, że zimą uruchamiana jest tu także Kraina Świętego Mikołaja. Zawsze zastanawiało mnie co w takich miejscach jest zimą i ktoś wpadł na bardzo fajny pomysł, pewnie odwiedzimy to miejsce z dzieciakami przed świętami.



Po wejściu na teren poszliśmy razem z kierunkiem zwiedzania. Po drodze zaczepiał nas gadający młyn, który koniecznie chciał przepowiedzieć przyszłość, no i pojawiły się pierwsze DINOZAURY!

Dinopark Kołacinek Lipiec 2018

Chwilę dalej widzieliśmy zamkniętą bramę do baśniowej krainy, tutaj niestety wstęp płatny 8zł i możliwy co godzinę z przewodnikiem. Szkoda, że nie było to otwarte na stałe bo dzieciaki był ciekawe co kryje się za bramą, ruszyliśmy dalej żeby nie czekać.

Bajkowa Ścieżka – DinoPark w Kołacinku

Szybko zorientowaliśmy się, że właściwy park dinozaurów jest trochę niżej przy jeziorze i to tutaj „mieszkają dinozaury”. Droga wyłożona kostką była dosyć stroma i wózek dziecięcy zrobił się ciężki, ciągnął w dół w stronę jeziora i trzeba było być ostrożniejszym.



Co jakiś czas przy dinozaurach była skała z przyciskami (polski, angielski, niemiecki, rosyjski) można było odsłuchać wielu ciekawostek. Dla dzieci w grupach dostępna Paleostrefa czyli miejsce gdzie można wykopać z piasku ukryte kości dinozaurów.

Gdy już widzieliśmy każdego dinozaura to oczywiście trzeba było coś zjeść. Udaliśmy się do wielkiego białego namiotu, w którym znajdowała się stołówka i sala zabaw. Dzieciaki zrzuciły buty i mogły w końcu się wyszaleć. W okół sali zabaw mnóstwo automatów z pierdołami po kilka złotych oraz grami video itp.

Sala zabaw Dinopark Kołacinek

Podczas gdy dzieci się bawiły zamówiliśmy jedzenie i czekaliśmy z ciekawością jak Pani z kuchni wyczyta nasz numerek. Po około 10 minutach dostaliśmy całkiem przyjemne posiłki:

Apetyczne dania ze stołówki w Dinoparku

Wracając trafiliśmy jeszcze na strefę mokrej zabawy oraz kolejkę, nie widzieliśmy nikogo z obsługi więc nawet nie wzbudzaliśmy zainteresowania tym u dzieci aby nie okazało się później, że trzeba czekać do równej godziny lub jest to atrakcja dla grup zorganizowanych.



Dodaj komentarz